Strategiczny Park Inwestycyjny w Stalowej Woli w 88 rocznicę powołania COP

Image

20 marca 1937 roku rozpoczęła się realizacją Centralnego Okręgu Gospodarczego. W miejscu gdzie rozeszła się iskra rozwojowa tej części Polski, odbyła się konferencja prasowa w sprawie SPI.

COP to projekt bardzo śmiały, innowacyjny i zmieniający rzeczywistość gospodarczą Polski, ułożony przez ówczesnego wiceministra Eugeniusza Kwiatkowskiego.

- 88 lat temu, z fundamentu patriotyzmu, wiary w polskie możliwości, fundamentu spojrzenia poza horyzont, powstał projekt Stalowej Woli, miasta, które zrodziło się z niczego. Powstało ono na surowym korzeniu, wybudowane w rekordowym tempie, w 26 miesięcy i 26 dni, pokazując, że Polska i Polacy potrafią- mówił podczas konferencji prasowej Lucjusz Nadbereżny, prezydent Stalowej Woli.

Włodarz miasta podkreślił, że tamte wydarzenie nie mogą stać się jedynie zakończoną historią, włożoną w podręczniki i legendy o powstaniu grodu, muszą być kontynuacją i zobowiązaniem do dalszego rozwoju. I właśnie dlatego realizowany jest projekt nowej strefy gospodarczej. Rodzi się ona, podobnie jak wtedy, z determinacji, świadomości, wiedzy, tożsamości, spoglądania w przyszłość i chęci sięgnięcia po najnowocześniejsze rozwiązania sztucznej inteligencji.

- Strefa została zaprojektowana w najwyższym standardzie ekologicznym, technologicznym, by można było tutaj, do Stalowej Woli zaprosić najnowocześniejsze zakłady przemysłowe, aby tutaj, w Stalowej Woli powstał nowy Centralny Okręg Przemysłowy, aby tutaj, tak jak 88 lat temu, powstała ta iskra, która udowodni, że my możemy dokonywać rzeczy wielkich. Dlaczego kiedyś to było możliwe?- pyta prezydent.

Ano dlatego, że oprócz tego, że bardzo tego chciano, była także na to zgoda narodowa, działanie ponad podziałami politycznymi. Po 2 latach widać już efekty pracy na naszej nowej strefie, są drogi, zbiornik retencyjny techniczny, obiekty SK Nexilis. Wszystko to, jak podkreśla Lucjusz Nadbereżny, udało się zrobić, bo działano wspólnie dla dobra miasta, odkładając spory polityczne na bok.

- W ostatnich miesiącach, w ostatnim roku, niestety, wkradły się szumy podziałów, okoliczności, spory, które tę jedność rozbiły, które wprowadziły również pewne problemy administracyjne, nałożone na to pewne blokady, które zagrażają dzisiaj realizacji tego projektu- mówił Lucjusz Nadbereżny.

To, co jest już gotowe, to ledwo 10% tego, co zaplanowano. Nie ma obecnie żadnego problemu finansowego by tę strefę tworzyć, bo zabezpieczono przecież na nią 600 mln zł dotacji bezzwrotnych z Inwestycji Strategicznych Polskiego Ładu (350 mln zł dla miasta SW i 250 mln zł dla Marszałka Województwa Podkarpackiego, który za 360 mln zł realizuje obwodnicę gospodarczą SW i Niska do węzła S19). Do tego należy doliczyć powstające drogi, na które już jest rozstrzygnięty przetarg za ponad 200 mln zł. Trwa też postępowanie przetargowe dotyczące budowy sieci odwadniających miasto. Wszystko więc się już dzieje i nie znajduje jedynie w strefie marzeń. Jest więc w tych działaniach prawie komplet. Brakuje jedynie zgody.

- Jaka jest cena tego, że możemy się zatrzymać na realizacji w miejscu, w którym się znajdujemy, a więc na rondzie, które będzie prowadziło do południowej części strefy gospodarczej. Nasza strefa odpowiada na 4 wyzwania, z którymi dzisiaj w tych pierwszych dekadach XXI wieku mierzy się cały świat i globalna gospodarka pod względem bezpieczeństwa- mówił prezydent.

A są to:

I- bezpieczeństwo, HSW, rozwój przemysłu obronnego w Stalowej Woli,
II- nowoczesna energetyka, wyzwania związane z produkcją bezemisyjnego prądu SMR również w Stalowej Woli,
III- elektromobilność (duża rola SK Nexilis),
IV- rozwój technologii sztucznej inteligencji, na której opiera się dziś cały świat.

I to właśnie ostatni punkt jest kluczowy dla rozwoju świata i Stalowej Woli. Rozwój i postęp sztucznej inteligencji nigdy nie był tak szybki i gwałtowny. Kto do tego wyścigu nie dołączy i nie będzie biegł z przodu, ten przegra wszystko. Na to potrzeba przestrzeni i możliwości. Te mogą być tu, w Stalowej Woli.

- Stalowa Wola może stać się nową mekką sztucznej inteligencji, mekką najnowocześniejszych technologii bick- techów dla wielkich korporacji, które dzisiaj szukają miejsc, które z nowoczesną energetyką, źródłami SMR- owymi, stabilną, nieemisyjną energią, będą miały przestrzeń do rozwoju. Stalowa Wola jest na to przygotowana- zapewnił prezydent.

Mimo, że to dla wielu bardzo wirtualne, pozostające w strefie marzeń, miasto na tej fali może się znaleźć, ale może też dać się połknąć wielkiemu światu i przegrać swoją szansę topiąc marzenia i wielkie pragnienia. By być wśród najlepszych, trzeba się rozwijać i nie oglądać wstecz. Mamy ku temu wszystko, łącznie z zainteresowanymi by przyjść tu i działać.

W 88. rocznicę powołania COP prezydent zaapelował, by wspólnie działać ponad podziałami politycznymi. I do tej pracy powinni włączyć się wszyscy, bo chodzi tu o dobro Stalowej Woli, regionu i Polski.

- Dlatego dziś ponownie skierowałem zaproszenie do wszystkich radnych, aby w dniu sesji, która odbędzie się w przyszły piątek 28 marca, by po niej na strefie odbyło się wspólne spotkanie, a po nim dyskusja w magistracie mająca na celu zwarcie sił do pracy nad rozwojem wielkiej strefy przemysłowej w mieście- mówił Lucjusz Nadbereżny.

Warto w tym miejscu podkreślić, że kilka tygodni temu prezydent zaprosił wszystkich radnych by zobaczyli jaka infrastruktura powstała na terenie nowej strefy ekonomicznej i usłyszeli o najbliższych planach, przebiegu toczących się prac, zainteresowaniu inwestorów terenami miejskimi itd. Zaproszenie na to spotkanie przyjęli radni z klubu Prawo i Sprawiedliwość i zaledwie 2 radnych opozycji: Dariusz Przytuła i Janina Siek.

Przy realizacji wizji rozwoju miasto napotyka na duże przeszkody, przez które zagrożona jest obecnie budowa dróg pozwalających na skomunikowanie nowej strefy z drogą ekspresową. Warto podkreślić, że planowana 13- kilometrowa trasa, prowadząca do węzła S19, stanowi kluczowy element tego projektu. Nowe połączenie pozwoli bezpośrednio dotrzeć do Niska, gdzie z kolei złączy się z nową drogą realizowaną przez Urząd Marszałkowski (Nowa Dęba- Nisko). Jeśli nie powstanie ten łącznik, inwestorzy z nowej strefy będą musieli korzystać z ulic miejskich, co z pewnością zakorkuje miasto i wszystkie do niego wjazdy. A na to się zanosi wobec braku zgód na realizację tej drogi.

- Dla nas budowa tych dróg, całego korytarza, jest sprawą fundamentalną, zarówno pod względem pozyskiwania takich inwestorów jak SK Nexilis, pod względem obsługi inwestorów, którzy planują u nas inwestycje. Na powierzchni ponad 300 hektarów działek inwestycyjnych będzie zatrudnionych ponad kilka tysięcy pracowników. Ta strefa wymaga odpowiedniego połączenia drogowego, bezpieczeństwa, komunikacji, zasilania tego miejsca w pracowników, komfortowego, bezpiecznego dojazdu. Budowa dróg jest sprawą zupełnie fundamentalną- mówił prezydent Lucjusz Nadbereżny.

Stara strefa ekonomiczna, która obejmuje obszar 250 hektarów jest już całkowicie zabudowana i gdyby nie projekt nowej strefy ekonomicznej, miasto nie miałoby co zaoferować inwestorom, którzy chcą przyjść do Stalowej Woli.

- Mamy projekty, mamy środki, mamy inwestorów, mamy wolę, natomiast w ostatnich miesiącach Miasto Stalowa Wola jest poddawane dość dużemu treningowi, tak bym to w przenośni nazwał, pod względem walki administracyjnej o uzyskanie zgód na realizację tych inwestycji. To jest sytuacja, która bardzo mocno zagraża naszym planom, a przede wszystkim wydłuża proces inwestycyjny, a dłuższy proces inwestycyjny, jest to droższy proces inwestycyjny. My stoimy dzisiaj z robotami, mamy wykonawcę konsorcjum firm PBI oraz Inżynierię Rzeszów. Mamy więc konsorcjum gotowe do tego, aby realizować ul. Przyszowską, a więc drogę wychodzącą do ul. Bojanowskiej, drogę czwórkę, która będzie realizowana oraz drogi, które chcemy wybudować dla małych i średnich przedsiębiorców. Niestety Miasto Stalowa Wola napotyka na olbrzymi opór administracyjny w zakresie przejścia kolejnych etapów, dlatego apeluję, żeby to zadanie wyjąć spoza sporu politycznego. Te wszystkie inwestycje, to nie jest projekt Lucjusza Nadbereżnego, a Miasta Stalowej Woli, to projekt, który będzie realizowany w perspektywie nie jednej kadencji, ale tak naprawdę dekady- mówił prezydent Lucjusz Nadbereżny.

Negatywne opinie w sprawie budowy dróg są po stronie Lasów Państwowych, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

A plany i widok tego co się już dzieje są imponujące. Ogromne przestrzenie, dojazdy, wiele miejsca do działania. Prezydent chciałby by spotkań w sprawie strefy było więcej, by zaproszeni na nie byli decydenci, parlamentarzyści, by polityka została za drzwiami, a do sali obrad weszły tylko plany i chęci do pracy, a także silne przekonanie, że trzeba działać dla rozwoju swojego miasta i regionu. Włodarz Stalowej Woli chciałby żeby wszyscy uznali to miejsce za sukces wszystkich, sukces łączący potrzeby Polski. Czy to się uda? Czy jest to możliwe?

Przewiń do komentarzy














































Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 2 =
~Lele

Jest też duży podmiot informatyczny z Krakowa.

~Brawo

Kolejny stek bzdur. Truciciel koreański i kolejny w planach Cognor stalownia to są te cudowne inwestycje. Brakuje środków finansowych do spłaty zadłużenia, bieżących faktur wykonawców i opłacenie wszelkich rachunków koniecznych do funkcjonowania Miasta. Stąd kolejny apel o jedność.
Tylko zapomniał Nadbereźny kto rządzi w Mieście od 10. Opozycja nie ma nic do powiedzenia i nie była nigdy brana pod uwagę pomimo wielu prób chęci współpracy.
Trzeba na wczoraj pilnie sprzedać kilkaset hektarów aby bankructwo Miasta nie stało się faktem dokonanym. Należało o tym myśleć wcześniej a nie kręcić i upiększać dokumentację.
Szukanie wariatów tylko w nieudolny sposób.

Prokurator czeka.